Kategorie: Wszystkie | Polisz
RSS
sobota, 07 marca 2015
Szukając kry.

„KAŻDY SIĘ WSTYDZI. KAŻDY SIĘ WSTYDZI TRZECH RZECZY. ŻE NIE JEST ŁADNY. ŻE ZA MAŁO WIE. I ŻE NIEWYSTARCZAJĄCO DOBRZE RADZI SOBIE W ŻYCIU”.

Wałkowany do porzygu w internetach cytat z Halber. I chociaż widziałam go już chyba więcej razy niż ten z Żulczyka o tym, że "Ludzie sypiają ze sobą. Nic ekscytującego (...)", to cały czas działa tak samo. Przeszywająco. Prawdziwie. I nie mam gdzie się podziać z tym. 

Czasem nie mogę się nadziwić w jakim ciemnym miejscu jestem. Jak można aż tak skutecznie robić sobie krzywdę nawet tego nie zauważając. Jak bardzo można jednocześnie chcieć i nie chcieć wyciągnąć rękę, z dojmującym poczuciem, że nie ma do kogo.

Niedźwiedzie polarne polują, jedzą i śpią na lądzie czy lodzie, ale umieją bardzo dobrze pływać, potrafią pokonywać bardzo długie dystanse. Lodu jest coraz mniej, niedźwiedziom zdarza się zbłądzić na otwarte morze i płyną dopóki mają siłę. A jak już nie mają, to po prostu toną. Jest taka scena w odcinku "Planety Ziemia" Davida Attenborough o terenach arktycznych. Niedźwiedź polarny w wodzie, kręcony z bliska. Stopniowo kamera oddala się i przy ujęciu z lotu ptaka widać, że wokół niego nie ma ani kawałka lądu. Dzisiaj mam tak jak ten niedźwiedź. Może nie tylko dzisiaj zresztą.