Kategorie: Wszystkie | Polisz
RSS
niedziela, 17 kwietnia 2011
Przyjedź, pójdziemy do zoo
In doing. W procesie, w projekcie, w trakcie. Zacznie się wreszcie? Rozpęd, popęd, wiosna. Jadę. Nie wiem kiedy, ale zaraz. Na dzień, na dwa, złapać tlen, odetchnąć głębiej, głośniej. I poczytać w pociągu. W codzienności nuda, czasem irytacja, czasem zapiekanka na Placu Nowym i Lokatorska kawa, knajpa na szczycie Akademii Muzycznej znów otwarta, można po deszczu dachy oglądać, wciągając na głowę kaptur, wciskając do kieszeni zziębnięte ręce. Księgarnie, które wykupiłabym w całości, gdyby było mnie na to stać. Dokumenty o ogrodach, wolontariackie zrywy, teorie powstania wszechświata. Dobre spotkania. Mam przeczucie. Niejasne jeszcze, ledwie się tli, ale gdzieś tam smyra, czuję w kościach, świerzbi. Układają się klocki. Ale nie zapeszam. Z jakiegoś powodu chodzi za mną 'Mathilda' Harry'ego Belafonte. I ogólnie pojęty styl Coconut Music. Nawet z elementami języka klikanego.
poniedziałek, 04 kwietnia 2011
Wdech, wydech.