Kategorie: Wszystkie | Polisz
RSS
czwartek, 21 lipca 2016
Daję znać.

Nie wiem dlaczego akurat teraz, ale cytat z tego bloga krąży po fejsbuniu. W związku z tym w ciągu ostatnich dni zarejestrowałam tutaj sporą aktywność. Wśród wejść z wielu innych stron, jest też sporo poprzez aplikację Truth Spy, którą instaluje się w telefonach dzieci albo pracowników, chcąc kontrolować co robią w internetach. Także tego. Sprawdzajcie swoje urządzenia, w ramach ostrzeżenia. 

piątek, 01 lipca 2016
Wracam.

Otwierają mi się w głowie klapki. Porządkuję sobie w środku, niespiesznie, mozolnie, po kawałku. Czasem boli. Szczególnie jak coś przyschnięte jest do podłoża, odrywanie jest nieprzyjemne. Niektóre pudła z emocjami są ciężkie. Wyniosę jedno i nie mam siły na nic więcej tego dnia. Ale zawsze to jedno pudło mniej. Grunt pod nogami się przez to trochę kruszy, trochę się chwieję, bo mi się balast wewnętrzny nierównomiernie rozkłada. Ale poprzesuwam i będzie dobrze. A pod wierzchnią warstwą, pod skorupą, jest nowy grunt, twardszy, ciepły. Taki, który daje oparcie, po którym chodzi się pewniej.
Dużo się wkurwiam. Podobno depresja objawia się u mnie wkurwem dośrodkowym. Ale gdzieś to wreszcie znajduje ujście, niewielkie, leci ciurkiem ta furia, ale kropla drąży skałę czy coś... Obcięłam włosy, pomalowałam paznokcie, kupiłam koszule w fikuśne wzorki i trawiasto zieloną sukienkę. Jestem zmęczona chowaniem się. 
Najlepsze rzeczy dzieją się przypadkiem, więc przestaję się karmić iluzją, śnić o tym, że sobie super życie zaplanuję, takie po bożemu, żeby wszyscy byli dumni. Chuj ze wszystkimi. Trzeba robić swoje.