Kategorie: Wszystkie | Polisz
RSS
piątek, 29 sierpnia 2014
Póki jeszcze słońce ciepłe.

Bardzo dużo pracy. Trzeba się w sobie zaprzeć jakoś, wytrzymać. Trzymam się myśli, że już po wszystkim ubiorę się ciepło (bo już będzie trzeba) i pojadę w góry. Uzupełniać tlen, nozdrza rozszerzać. Póki co, wywąchałam jesień nadchodzącą, może będzie dobra. Może stanę wreszcie mocno na nogach. Nie wiem jeszcze jak dokładnie, ale czuję, że sobie poradzę.